FotoBaJa

CO MI W DUSZY GRA… FOTO DLA TAKICH JAK JA ;)

O mnie

O mnie

Kocham ludzi, ich niedoskonałości (w ich mniemaniu), to że kiedy nikogo nie udają, czują się swobodnie.
Nie dostosowują się do wymagań zewnętrznych. Nie chwalą ogólnie przyjętymi sukcesami, tylko cieszą się codziennym, prozaicznym osiągnięciem pełną piersią. Z nieudawanym uśmiechem, szczerą, spontaniczną radością oraz prawdziwa rozpaczą. Którzy w momencie bólu i cierpienia podnoszą się i mówią, z uśmiechem przez łzy, trzeba wstać i żyć dalej, życie jest piękne i trzeba je brać takim jakie jest. Zróżnicowanie formy ciała, w ich mniemaniu kompleksy, niedoskonałości, to wszystko właśnie jest piękne. Nie ważne jest wykształcenie ani stanowisko, największym sukcesem jest to, żeby pozostać sobą pomimo tego, że życie próbuje nas zmienić… To są prawdziwe kłody rzucane pod nogi i to jest prawdziwe wyzwanie, żeby przy tym wszystkim pozostać sobą. Może te chwile na zdjęciach zostaną uchwycone i zarejestrowane. Może jeśli się potkniesz i życie Cię zmieni. Może się w tym wszystkim zagubisz, zapętlisz, a Twoja fotografia, pozwoli Ci wrócić na właściwą ścieżkę. A może czytając to właśnie zdałaś sobie sprawę, że już tak się zadziało. Spróbujemy oddać Twoje prawdziwe Ja podczas sesji ??? Nie lubię tego słowa…. Już samo jego brzmienie kojarzy się z czymś sztucznym, nienaturalnym, udawanym. Moim celem jest to, byś ze mną poczuła się jakbyś była sama (nie samotna). Odciąć się od bieżących spraw, stereotypu zachowania, a ja tylko jak wspierający duszek, będę rejestrowała Twój powrót. Żebyś poczuła się tak jakbyś znalazła pustą salę balową i zaczęła na niej tańczyć, uwalniając wszystkie emocje i ciesząc się chwilą. Czując każdą komórką Ciała i duszy. Jak ryba w wodzie. Ja tylko to zarejestruję, uwiecznię. Kocham wszystkie emocje, przeraża mnie tylko ich brak. Czując emocje, czujesz, że żyjesz… Nie odczuwając ich nie istniejesz, wegetujesz, udajesz, że żyjesz. U mnie nie będziesz udawać… Nie będziesz nic musieć…. Zgodzić się tylko na to, żebym uruchomiła migawkę…. Na psychoterapii, każą Ci walczyć o siebie, zmieniać się, podejmować kolejne wysiłki… U mnie czeka Cię chwila wytchnienia. Bez kontroli innych i bez oceniania. Kocham ludzi…. Nadal w nich wierzę… W tą ich ukryta prawdę. Sama jestem niedoskonała, nie mam doskonałego sprzętu, nie jestem kreatywna na zawołanie, ale kreatywna spontanicznie. Jednak jestem tego świadoma. Popełniam błędy i się do tego przyznaję, co jest największym tego dowodem😉
Przychodząc do mnie, nie wiesz czego się spodziewać, jak potoczy się sesja, jakich efektów możesz oczekiwać i wymagać. Ale nie przejmuj się, ja również tego nie wiem 😁 decydujesz się na przeżycie takiej przygody????

ZAPEWNIAM ci tylko jedno… Będziesz wracać jak po pastylkę szczęścia 😉 a ja będę uciekać, bo Twoje szczęście zacznie mnie przytłaczać😂
Co mnie określa? Czarny humor i śpiew Kakofoniksa. Zaraźliwe emocje widoczne na twarzy, podczas rejestrowania Twojej przemiany. TO szczęście widoczne na mojej Twarzy powoduje Twoją przemianę…. Sprzężenie zwrotne.
Tak wywołam zdjęcia, jak mi emocje podpowiedzą. Nie pytam się, czy się zgadzasz, tylko czy decydujesz. Bo Twoja decyzja jest równoznaczna z Twoją zgodą.
Kocham fotografować, kocham czytać o fotografii, analizować i wywoływać. Muszę z czegoś żyć więc pobieram opłaty. Jeśli wygram w totolotka (w którego nie gram) zaprzestanę to robić (tzn. pobierać opłatę). Pasjonować się fotografią….myślę, że nigdy nie przestanę…. Trwa to już 30 lat…
Pasjonuje mnie różny rodzaj fotografii…. Nie ograniczam się, może dlatego nigdy nie będę perfekcyjna, chociaż perfekcję mam we krwi… na szczęście również lenistwo dla rówonowagi.
Nie lubię pisać… Chociaż to napisałam (dowód na brak wymuszonej, a istnienie spontanicznej kreatywności). Nie potrafię pisać… Inni mówią pisz bo fajnie to robisz. Nie wiedzą, że nie potrafię 😀 brak wiedzy jest karalny, ale to inni poniosą konsekwencje😉. Zdecydowanie wolę wyrażać wszystko w fotografii. Nawet napisanie tytułu zdjęcia jest dla mnie mordęgą, nie wiem kto to wymyślił… Albo jesteś fotografem, albo poetą… Nikt nie mówił mi, gdy brałam aparat do ręki, że jeśli nie będę tworzyła ulotnych zwrotów, to zdjęcie się nie liczy. Moda? Niech każdy interpretuje zdjęcie jak chce, jak niczego nie podpowiem nienaturalnym opisem. A te, które przychodzą mi do głowy, są niecenzuralne… Zgodnie z moim specyficznym poczuciem humoru.
Nonkonformizm mnie określa… Albo by określał, gdybym nie była uwięziona w ramach konformizmu.

© 2019 FotoBaJa

Theme by Anders Norén

Scroll Up